Kulejący, zaniedbany psiak znowu całe życie na łańcuchu.

Utworzono 22 stycznia 2017

Łapa obdarta ze skóry! A jego cierpienie całkowicie obojętne dla właściciela i jego sąsiadów.

Ból odbiera mu siły i cięzko mu skomleć, aby błagać o pomoc.
Wystające żebra, kości miednicowe i zapadnięte boki… to już wystarczający dowód, że jego właściciel jest dla niego katem.
Łagodny, przemiły, kochający ludzi psiak… zatem ile trzeba mieć w sobie braku empatii, by przez dwa tygodnie patrzeć na łapę psa, która z dnia na dzień krwawi coraz bardziej i puchnie. Jest pozbawiona skóry i wystawiona na minusowe temperatury.

Nasi inspektorzy nie mają wątpliwości – pies musi zostać natychmiast odebrany i przewieziony do weterynarza.
Odebranie psa utrudnia nam opiekun i sąsiedzi właściciela. Inspektorzy OTOZ Animals słyszą, że mają się zając dziećmi.
Nie poddajemy się. Podnosimy psa, który nie jest w stanie iść o własnych siłach i zanosimy go do samochodu.
Właściciel psa od dwóch lat przebywa w Anglii. Możliwe, że nie wie w jaki sposób „troszczy” się o jego psa tymczasowy opiekun albo nie chce wiedzieć. Rozstrzygnięcie tego pozostawiamy prokuraturze.

Łatek przebywa pod opieką OTOZ Animals.
Wymaga też stałej opieki weterynarzy – jego łapa wymaga leczenia. Poddawane są mu kroplówki, antybiotyk, codzienna zmiana opatrunku na chorej łapie oraz potrzebujemy specjalistycznej karmy.

Zima to trudny okres dla zwierząt.

Nasi inspektorzy przywożą zwierzęta, które przeszły prawdziwy koszmar, który zgotowali im właściciele.
Przemarznięte, ranne, zagłodzone, odwodnione, bite.
Tu znajdują wszystko, czego nie doświadczyły nigdy przedtem.
Ciepłe pomieszczenie, miskę pełną wartościowego jedzenia i najlepszą opiekę weterynaryjną.

 

Archiwa

Nasz numer konta

POMÓŻ NAM POMAGAĆ Nasz nr konta:
55 1020 1853 0000 9902 0069 5668