On i ona. Pijący samotny mężczyzna i malutka suczka przestraszona.
Kiedy nie pił podobno na nią nie krzyczał. Przytulić potrafił i mówił, że ją kocha.
A ona przerażona kuliła się ze strachu. Paraliżował ją podniesiony głos i każdy gwałtowny jego ruch. Typowa patologia.

Dzisiaj bez domu i złego Pana. Nieśmiała, chociaż by chciała łapką zrobić krok do przodu. W stronę ludzi, co nie krzyczą, ze złością nie patrzą, ręki nie podnoszą. Za to delikatnie głaszczą, zaczepnie próbują rozbawić.
A ona merda ogonem, ciekawie na nas patrzy, ale kiełka na wszelki wypadek czasem wystawi. Ale jak już bliżej podejdziesz wywraca się ze strachu i brzuszek wystawia do głaskania. Błagalny wzrokiem patrzy, jakby chciała powiedzieć „zrobię wszystko byś tylko mnie nie bił.”

Gucia to malutka suczka, która bardzo potrzebuje spokojnego domu. Powolutku uczy się bawić. Na zawołanie przybiega z podkulonym ogonem. Jednak szuka dalszego kontaktu z człowiekiem. Akceptuje psiaki i koty. Jest młodziutka, a jednak zmęczona. Wydała na świat kilka miotów. Została ona sama. Wysterylizowana, nigdy już nie będzie rodzić. Przyszedł czas by zatroszczyć się o nią.

Gucia przebywa w Bojanie koło Gdyni, w siedzibie OTOZ Animals.
Kontakt w sprawie adopcji:
tel. (58) 550-43-73
e-mail: biuro@otoz.pl

Video

Film 5

Film 4

Film 3