TWÓJ 1% RATUJE ZWIERZĘTA

OTOZ Animals prowadzi 8 schronisk dla bezdomnych zwierząt oraz
przytulisko dla zwierząt gospodarskich "Rogate Ranczo".
Pod naszą opieką znajduje się ponad 2000 porzuconych zwierząt.
W 2016r. znaleźliśmy nowe domy dla 5639 psów oraz 2646 kotów

Naszym priorytetem jest zapewnienie najlepszych warunków dla bezdomnych zwierząt, dla których samotność w schroniskowym boksie i brak kochającej rodziny jest czasem pełnym tęsknoty i smutku. Co roku w naszych schroniskach powstają duże wybiegi, dzięki którym psiaki pod naszą opieką mogą poczuć prawdziwą przyjemność ze wspólnych zabaw z wolontariuszami i gonitw z innymi psami. Nasze schroniska są otwarte dla wolontariuszy. Zakupujemy również nowe, ocieplane budy, które zapewniają im trochę ciepła nawet w największe mrozy. Kupujemy szczepionki przeciwko chorobom zakaźnym dla psów i kotów oraz dzięki współpracy z wieloma specjalistami w dziedzinie weterynarii finansujemy nie tylko zabiegi, ale również trudne, specjalistyczne operacje, często ratujące im życie.

Inspektorzy OTOZ Animals codziennie przeprowadzają interwencje dotyczące niehumanitarnego traktowania zwierząt i walczą o poprawę warunków ich bytowania oraz wymierne kary dla ich oprawców. W 2016 roku przeprowadziliśmy 4770 interwencji, podczas których odebraliśmy wiele zagłodzonych, potrzebujących pomocy zwierząt. Działamy zgodnie z Ustawą o działalności organizacji pożytku publicznego i wolontariatu oraz Ustawą o ochronie zwierząt.

Staramy się robić wszystko co w naszej mocy, aby zmieniał się stosunek ludzi do zwierząt poprzez propagowanie edukacji humanitarnej. 29 inspektoratów w całym kraju prowadzi zajęcia dla dzieci, młodzieży oraz dorosłych uwrażliwiając wszystkich na krzywdę, jaką wciąż wyrządza im człowiek. Nasi inspektorzy oraz prawnicy walczą o sprawiedliwość dla zwierząt - 95% spraw sądowych doprowadzamy do wyroków skazujących w stosunku do osób znęcających się nad zwierzętami.
Większość zgłoszeń dotyczy zwierząt domowych, z czego aż 33% zgłoszeń to prośba o pomoc dla psów trzymanych na łańcuchach. Zmarznięte, przemoczone, często schorowane lub stare, najczęściej wychudzone, większość swojego życia spędzają na łańcuchu przypięte do metalowej beczki.
Zdarzają się też jednak nietypowe zgłoszenia – inspektorzy sprawdzali warunki utrzymywania krokodyla, niedźwiedzia czy hipopotama karłowatego.

Zwierzęta przebywające pod naszą opieką przechodzą prawdziwą metamorfozę. Staramy się robić wszystko, by krzywdy wyrządzone przez ludzi odeszły w zapomnienie. Ratujemy zwierzęta, które zostały przez ludzi skatowane, zagłodzone, odwodnione, skrajnie wycieńczone, z licznymi guzami i złamaniami. Po długiej batalii przywracamy im siłę i zdrowie. Trafiają do nowych domów odmienione – najlepszym dowodem jest merdający ogon na pożegnanie!

Od kilku lat walczymy o los burków łańcuchowych, które często spędzają większość swojego życia na krótkich łańcuchach. Za budę często służą im metalowe beczki, stare lodówki lub kilka zbitych ze sobą desek – bez izolacji i wyścielonej słomy. Marzną w drewnianych skrzyniach, które nie chronią ich przed chłodem i mrozem. Tylko w ciągu kilku ostatnich dni odebraliśmy kilkanaście zwierząt, które zostały uratowane od uwięzi i ocalone przed zamarznięciem.

Oto kilka przykładów uratowanych w tym miesiącu przez nas zwierząt:

Felek – został odebrany w tragicznym stanie. Nie miał siły by chodzić, a nawet wstać. Człowiek odebrał mu wolę życia. Przemarznięty, zagłodzony, odwodniony. Baliśmy się, że na ratunek może być już za późno. Na szczęście z pomocą weterynarzy udało nam się wygrać walkę o jego życie. Dzisiaj po schorowanym i wychudzonym psie nie został nawet ślad. Feluś dumnie z podniesionym ogonem wychodzi z nami na spacery. Dopisuje mu apetyt i tryska energią. Oddaliśmy mu chęć życia i robimy wszystko, by jego marzenie o nowym domu wkrótce się spełniło. Jego cudowną metamorfozę mogą Państwo zobaczyć na https://www.youtube.com/watch?v=VFwiFhE3W20

Łatek – kulejący zaniedbany psiak spędził swoje całe życie na łańcuchu. Jego łapa była obdarta ze skóry. A jego cierpienie całkowicie obojętne dla właściciela. Wystające żebra, kości miednicowe i zapadnięte boki... to już wystarczający dowód, że jego właściciel był dla niego katem. Łagodny, przemiły, kochający ludzi psiak... zatem ile trzeba mieć w sobie braku empatii, by przez dwa tygodnie patrzeć na łapę psa, która z dnia na dzień krwawi coraz bardziej i puchnie. Jest pozbawiona skóry i wystawiona na minusowe temperatury. Łatka natychmiast zabierają nasi inspektorzy i przewożą do gabinetu weterynaryjnego, gdzie zostają mu podane niezbędne kroplówki, a jego łapa zostaje oczyszczona, odkażona i zostaje założony opatrunek. Mamy nadzieję, że ogromna rana szybko się zagoi i będziemy mogli już wkrótce zacząć szukać dla niego wspaniałego domu. Zanim to jednak nastąpi będzie pod naszą opieką, a zimą będzie mieszkał w ciepłym, ogrzewanym pomieszczeniu w siedzibie OTOZ Animals.

Mrówka – to była przypadkowa interwencja. Nikt nie zgłosił nam jej zaniedbania. Na szczęście inspektorzy OTOZ Animals przejeżdżali obok posesji, na której była trzymana. Z okna samochodu zobaczyli małego trzęsącego się psa na uwięzi. Bez budy, bez jedzenia i wody. Psiak miał okręcony łańcuch wokół szyi. Do łańcucha przymocowane dwie deski, które miały utrudniałć psu normalne poruszanie. Było jej bardzo ciężko, suczka nie mogła biegać, nie wolno jej było przeszkadzać właścicielowi, nie mogła też za dużo szczekać. Właściciel nie chciał poprawić warunków Mrówce, dlatego nasi inspektorzy zabrali ją i otoczyli najlepszą opieką. Mrówka zimę spędza w naszym biurze. Właśnie została zaszczepiona przeciwko chorobom zakaźnym. Mamy nadzieję, że już wkrótce skradnie komuś serce i zostanie zabrana do nowego, dobrego domu.

Węgielek – to dwumiesięczny szczeniak na łańcuchu, który został wyrzucony z domu przez swoich właścicieli, którzy nie radzili sobie z jego wychowaniem. Psiak, jak na szczeniaka przystało był pełen energii, co nie spodobało się jego opiekunom. Najlepszym dla nich rozwiązaniem było pozostawieniem go na dworze podczas dużych mrozów. Kiedy nasi inspektorzy zabierali szczeniaka właścicielom temperatura na termometrze wskazywała minus 15 stopni. Przez kilka tygodni walczyliśmy o jego zdrowie. Psiak był silnie zarobaczony i miał wysoką gorączkę. Węgielek okazał się wspaniałym szczeniakiem, który nie sprawił nikomu problemów. Za to wywołał nie jeden uśmiech na twarzy wolontariuszy i inspektorów. Nie podgryzał, nie niszczył, nie posikiwał. I szybko rozkochał też w sobie nowego opiekuna, który twierdzi, że nie sprawia żadnych problemów w nowym, wspaniałym domu.

Rita – przez piętnaście lat żyła na łańcuchu bez imienia. Według właściciela nie było powodu, żeby ją nazywać. Nie było również sensu ją leczyć – tak twierdził właściciel, który uważał też, że starych psów nie zaprowadza się do weterynarza tylko zostawia przy budzie, gdzie mają czekać na śmierć. Suczka była skrajnie wychudzona i odwodniona, z widocznymi kośćmi kręgosłupa i żeber. Została odebrana przez naszych inspektorów. Na widok jedzenia rzucała się łapczywie do miski, jakby miał być to jej ostatni posiłek. Suczka trafiła do siedziby OTOZ Animals, gdzie została otoczona troskliwą opieką. Jest cały czas pod kontrolą lekarza weterynarii. Powoli odzyskuje siły i chęci do życia. Jest wspaniałą, delikatną suczką, która mimo zadanych jej krzywd nie przestała kochać człowieka. Mamy nadzieję, że uda nam się dla niej znaleźć cudowny dom, gdzie spędzi jesień swojego życia.

Wciąż rozwijamy przytulisko dla zwierząt gospodarskich „Rogate Ranczo”. W 2015 roku, Wigilię spędziliśmy w nowo powstałej stajni, wśród ocalonych zwierząt. Rok później wybudowaliśmy m.in. królikarnię, w związku z nasilającymi się interwencjami dot. zwierząt futerkowych. W naszym przytulisku znajdują się zwierzęta gospodarskie: konie, bydło, kozy, świnki, osiołek, a także króliki i kury. Wszystkie zwierzęta zostały odebrane przez naszych inspektorów podczas interwencji niehumanitarnego ich traktowania. W Rogatym Ranczo zwierzęta odnalazły nowe życie i nigdy nie trafią do rzeźni.



W 2016 roku udało nam się rozpocząć także budowę ambulatorium dla zwierząt, pokoju życia – oddziału intensywnej opieki, w dalszej przyszłości planujemy stworzyć miejsce do rehabilitacji i fizjoterapii zwierząt. To nasze najbliższe plany. Wierzymy, że marzenia się spełniają i uda nam się osiągnąć sukces. Nasze działania to również efekt Państwa wsparcia i wspólnej walki w obronie zwierząt.

Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt - OTOZ Animals
ul. Rzemieślnicza 2 84-207 Bojano tel: 58 550 43 73   biuro@otoz.pl
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW PKO BP: 55 1020 1853 0000 9902 0069 5668

oraz Paypal : paypal@otoz.pl