W nowych sytuacjach potrafi być trochę nieśmiała, ale wystarczy dać jej odrobinę czasu i cierpliwości, by przekonać się, jak cudowną jest towarzyszką.
Gryzia trafiła do naszego schroniska z powodu problemów rodzinnych. Do tej pory mieszkała w kojcu, dlatego wszystko, co dla wielu psów jest codziennością, dla niej będzie czymś zupełnie nowym.
Pięknie chodzi na smyczy i dobrze dogaduje się z innymi psami, dzięki czemu z pewnością odnajdzie się zarówno jako jedynaczka, jak i towarzyszka psiego rezydenta.