Kiedy Rosse do nas trafiła, była przerażona, lecz jej ogonek zdradzał jej prawdziwe uczucia – zawsze merdał, gdy nas widziała. To był znak, że mimo wszystko ufa ludziom i ma w sobie ogromne pokłady miłości. Dzięki troskliwej opiece i wsparciu, przeszła przemianę, chociaż nadal widać w jej oczach lęk

.