Zjadany przez ROBAKI leżał bez ruchu, a jego łapy były zaplątane w stalową linkę!

Zjadany przez ROBAKI leżał bez ruchu, a jego łapy były zaplątane w stalową linkę! Skonałby w męczarniach, gdyby nie interwencja naszych inspektorek! Dziś Misiu jest już bezpieczny pod naszą opieką.

Wychudzony i skrajnie odwodniony, 12-letni staruszek wegetował na uwięzi. Przy zniszczonej budzie stała jedynie miska z zieloną cieczą. Dookoła unosił się smród gnijącej rany. 

Ciasno zaciśnięta na szyi obroża doprowadziła do głębokich odparzeń i ropiejących ran, w których zagnieździły się żerujące larwy.

Właściciele „poprawili” jego los, zamieniając ciężki łańcuch na cienką, stalową linkę. Ta w dniu interwencji okazała się śmiertelną pułapką – owinęła się wokół tylnych kończyn psa, unieruchamiając go całkowicie. Jedna z zaplątanych łap, pozbawiona dopływu krwi, dramatycznie spuchła.

Choć zwierzę tkwiło na środku podwórka, nikt do niego nie zaglądał. Nie wiemy, ile dni cierpiał, znosząc niewyobrażalny ból, głód i pragnienie.

Psiak został odebrany zgodnie z zapisami Ustawy o ochronie zwierząt i został przewieziony do naszej siedziby głównej OTOZ Animals, gdzie otrzymał pomoc lekarsko-weterynaryjną.

Badanie wykazało, że pod obrożą kryła się rozległa, ropiejąca rana szyi, w której zagnieździły się liczne pasożyty i ich larwy. Ocena stanu zdrowia wykazała również zrosty na uszach po przebytych krwiakach, zaawansowany stan zapalny skóry wokół oczu, fatalny stan uzębienia oraz zaniedbaną sierść.

Rana została już oczyszczona, zdezynfekowana i odpowiednio zabezpieczona.

Przed psiakiem leczenie oraz rekonwalescencja. Zrobimy wszystko, aby nie tylko wyleczyć jego ciało, ale też nauczyć go na nowo ufać człowiekowi.

Po zakończeniu leczenia będziemy szukać dla Misia nowego domu. 

Tel. adopcyjny: 721 440 005 

Dziękujemy osobie, która nie odwróciła wzroku od cierpienia Misia i zaalarmowała naszych inspektorów. Wasza czujność i odwaga to dla takich zwierząt jedyna szansa na ratunek i drugie życie.

Widzisz zwierzę w potrzebie? REAGUJ!

Zgłoś to do naszego inspektoratu! Zadzwoń pod nr 530 174 530 lub napisz wiadomość mailową na adres biuro@otoz.pl. Dyżury: dni robocze 8:00-18:00, soboty 9:00-16:00. W nagłych wypadkach możesz też poprosić o pomoc najbliższą organizację ochrony zwierząt lub policję.