Musieliśmy ponownie interweniować!
Psy zamknięte w kurniku, a koty i króliki chore. Odebrane zwierzęta są już bezpieczne.
Ponowna interwencja naszych inspektorów OTOZ Animals Barczewo oraz OTOZ Animals inspektorat w Olsztynie.
Matka z córką zajmowały się rozmnażaniem i sprzedażą psów. Zwierzęta pozyskiwały od innych hodowli, które przekazywały im chore i starsze osobniki. Kobiety zapewniały, że będą się nimi opiekować. Nasi inspektorzy odebrali im wszystkie zwierzęta, a sprawę zgłosili do organów ścigania. Wyrok miał zakończyć ich proceder, lecz niestety historia zaczęła się powtarzać. Mimo zakazu, na posesji znów pojawiały się zwierzęta, w tym także konie, a sprawa ponownie trafiła do prokuratury. Zwierzęta zostały po raz kolejny odebrane.
Teraz ponownie nasi inspektorzy wkroczyli na tę samą posesję i zobaczyli dramat, którego miało już nigdy nie być.
Dwa małe psy były więzione w kurniku wśród śmieci, starych gratów i odchodów, bez dostępu do wody i jedzenia. Był to piesek w typie shih tzu oraz młodziutka sunia w typie pugle (hybryda mopsa z beaglem). Po posesji biegał bez żadnego nadzoru i kontroli ok. 5-miesięczny psiak w typie owczarka holenderskiego.
Na posesji ujawniono jeszcze dużego królika i trzy małe kociaki w złym stanie zdrowia.
Tak wyglądało życie w tym hodowlanym piekle, które powinno zakończyć się już dawno temu.
Zwierzęta zostały interwencyjnie odebrane przez naszych inspektorów z Barczewa i Olsztyna zgodnie z zapisami Ustawy o ochronie zwierząt i są bezpieczne pod ich opieką w domach tymczasowych. Sprawa została zgłoszona do organów ścigania.
Zwierzęta otrzymały pomoc lekarsko-weterynaryjną.
Psy były zapchlone, miały kleszcze, przerośnięte pazury i chore uszy. Widoczne były też u nich żebra, oznaki głodzenia. Kociaki miały koci katar, a królik chorobę oczu. Jedna kotka musiała przejść pilną operację, ponieważ jej macica zaczęła gnić z powodu obumierających płodów.
Zwierzęta są w trakcie leczenia. Gdy odzyskają siły i zdrowie pojadą do nowych domów i rodzin, które już na nie czekają.









