Dla Aszy od samego początku człowiek był źródłem strachu – nie dawała się dotknąć, uciekała, a w sytuacjach stresu reagowała podgryzaniem.
Dopiero rok temu pozwoliła założyć sobie obrożę i zaczęła stawiać pierwsze, niepewne kroki na spacerach. Dziś chodzi spokojnie, z zaciekawieniem poznaje świat, choć nadal potrzebuje delikatności – nagłe ruchy potrafią ją przestraszyć.
Jeśli masz doświadczenie z psami lękowymi lub po prostu wielkie serce i gotowość, by dać Aszy bezpieczną przystań odezwij się do nas. Może to właśnie Ty jesteś jej szansą na lepsze życie.
Jest wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona i zaczipowana.
