Bruner nie miał łatwego życia. Ten 12-letni, duży pies, dopiero teraz, w schronisku, uczy się, czym jest ludzka obecność, głaskanie, ciepły posiłek.
Ten psiak, mimo zła, które go spotkało, jest przepełniony dobrem i serdecznością

Wystawia brzuszek do głaskania, tuli się do wyciągniętej dłoni i dosłownie pcha się na kolana!

Ma w sobie jeszcze troszkę lęków, które dzielnie pokonuje każdego dnia, z pomocą pracowników i wolontariuszy
