Interwencje
Inspektorat główny w Bojanie

10 więzionych, chorych i wyłysiałych psów, które żywiły się resztkami jedzenia z larwami
Zwierzęta zostały uratowane przez Fundacja „Animalsi” Schronisko w Kościerzynie i są już bezpieczne pod ich opieką. Pomóż nam w leczeniu i utrzymaniu uratowanych psów:https://www.ratujemyzwierzaki.pl/10-istnien-ktore-swiat-zostawil-w-ciemnosci?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAYnJpZBEwV05EcXhBb0RFdGowdm8weXNydGMGYXBwX2lkEDIyMjAzOTE3ODgyMDA4OTIAAR78VIeBr9djbMj3nlghS8JQx2nHXCsIAISNDSfPCKlQGKihSyhNQQjn0FG5Ag_aem_TJCHzMgh2b-feQIzFfyNWg Na jednej z posesji, w potwornym brudzie i bez jakiejkolwiek opieki, więziono 10 psów. Pięć z

Zamiast leczenia – obojętność. Zamiast pełnej miski – brudny kojec pełen odchodów.
Zamiast leczenia – obojętność. Zamiast pełnej miski – brudny kojec pełen odchodów. Baron przeszedł w swoim życiu już tak wiele. Teraz jest bezpieczny pod naszą opieką. Pomóż mu zacząć życie od nowa w kochającym domu.Baron, starszy i schorowany pies, trzymany

Sama w ulewny deszcz schowała się na przystanku autobusowym.
Widzisz cierpiące zwierzę? Powiadom nas! Zadzwoń: 530 174 530 lub napisz: biuro@otoz.pl Każdego dnia nasi inspektorzy OTOZ Animals reagują na zgłoszenia, które napływają drogą mailową lub telefoniczną od osób wrażliwych na los zwierząt. Nie tylko sprawdzają sygnały od mieszkańców, ale

Mała, wychudzona samotna sunia zamknięta w pokoju… a na szyi miała kolczatkę. Frunia uratowana przez nasz Patrol Animalsów jest już bezpieczna.
Życie w samotności, za zamkniętymi drzwiami pustego pokoju – tak wyglądała codzienność tej około 4-letniej suni. Choć była odizolowana od świata, „troskliwi” nowi właściciele i tak uznali, że na jej szyi musi być kolczatka. Po śmierci poprzedniego właściciela sunia trafiła

Właściciel PRZEZ 2 LATA nie zdjął swojemu psu szelek Skutki tego są tragiczne. Jasiu uratowany przez OTOZ Animals – Inspektorat Puck jest już bezpieczny.
Pies przez dwa lata nosił na sobie zabudowane szelki. Pod grubym, brudnym i nieprzepuszczającym powietrza materiałem rozgrywał się dramat. To zaniedbanie, brak podstawowej ochrony przed pasożytami i zwykła bezduszność „właściciela” zrujnowały zdrowie psa. Jasiu cierpiał z powodu potężnego, nieleczonego świerzbu

Właściciel PRZEZ 2 LATA nie zdjął swojemu psu szelek!
Skutki tego są tragiczne. Jasiu uratowany przez OTOZ Animals – Inspektorat Puck jest już bezpieczny. Pies przez dwa lata nosił na sobie zabudowane szelki. Pod grubym, brudnym i nieprzepuszczającym powietrza materiałem rozgrywał się dramat. To zaniedbanie, brak podstawowej ochrony przed